Stanowisko Fundacji w sprawie zmian w kształceniu położnych
Fundacja Rodzić po Ludzku apeluje o natychmiastowe wycofanie się z proponowanych zmian i pozostawienie odrębnej ścieżki kształcenia położnych. Proponowane reformy uderzają w autonomię zawodu i mogą drastycznie obniżyć jakość opieki nad kobietami w ciąży i podczas porodu.
Fundacja Rodzić po Ludzku wyraża stanowczy sprzeciw wobec proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian dotyczących kształcenia położnych. W naszej ocenie projektowane rozwiązania stanowią zagrożenie dla jakości opieki nad kobietami, bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet i noworodków oraz dla samodzielności zawodu położnej.
Kryzys opieki okołoporodowej w Polsce
Sprzeciwiamy się kolejnemu odbieraniu kobietom prawa do bezpiecznej, godnej, specjalistycznej, a w przypadku kobiet w ciąży wręcz szczególnej opieki zdrowotnej, gwarantowanej przez art. 68 ust. 3 Konstytucji RP. Od miesięcy obserwujemy chaos wokół opieki okołoporodowej w Polsce:
- kolejne porodówki znikają z mapy kraju, kobiety tracą dostęp do opieki blisko miejsca zamieszkania,
- państwo nie radzi sobie dziś z zapewnieniem kobietom równego dostępu do wysokiej jakości opieki okołoporodowej, szczególnie poza dużymi miastami,
- wysoki standard opieki okołoporodowej nie może być przywilejem geograficznym ani ekonomicznym.
Zamiast wzmacniać system opieki nad kobietami, rząd proponuje dziś rozwiązania, które osłabiają jeden z najważniejszych zawodów związanych ze zdrowiem kobiet – zawód położnej.
To nie jest techniczna zmiana w systemie edukacji. To decyzja polityczna, która uderza w prawa kobiet i ogranicza dostęp do wysoko wykwalifikowanych, samodzielnych specjalistek zdrowia reprodukcyjnego.
Nie zgadzamy się na odbieranie kobietom dostępu do profesjonalnej opieki położnych i degradację zawodu, który odgrywa fundamentalną rolę w ochronie zdrowia kobiet.
Co zakłada projekt Ministerstwa Zdrowia?
Projekt przewiduje, że położna uzyskiwałaby kwalifikacje zawodowe po ukończeniu studiów pielęgniarskich oraz dodatkowych studiów trwających co najmniej 18 miesięcy i obejmujących jedynie tę część programu kształcenia położnych, która nie zostałaby zrealizowana w ramach pielęgniarstwa. Jednocześnie studia te miałyby być prowadzone przez uczelnie kształcące na studiach I stopnia na kierunku pielęgniarstwo.
W praktyce oznaczałoby to podporządkowanie położnictwa pielęgniarstwu i osłabienie autonomii zawodu położnej.
Położne wspierają kobiety nie tylko podczas porodu. Sprawują opiekę w nad kobietą planującą macierzyństwo, w ciąży, połogu, podczas laktacji, również w sytuacji poronienia. Wykonują usg, zlecają badania i leki. Zajmują się noworodkami oraz kobietami w menopauzie i później. Pracują w przychodniach i oddziałach szpitalnych lub jako niezależne specjalistki. Ich kompetencje wymagają specjalistycznego, kierunkowego kształcenia. Oddanie tego obszaru w system edukacji pielęgniarskiej skoncentrowany przede wszystkim na chorobie i patologii jest krokiem wstecz.
To kolejny przykład ograniczania praw kobiet poprzez utrudnianie dostępu do samodzielnych specjalistek zdrowia reprodukcyjnego.
Położnictwo to nie specjalizacja pielęgniarska
Fundacja wielokrotnie podkreślała, że zawód położnej jest odrębnym zawodem medycznym, a ciągła opieka położnej jest bezpiecznym i satysfakcjonującym modelem opieki dla kobiet. Nie można uzasadniać tych zmian spadkiem liczby porodów. Położna nie jest wyłącznie osobą „od porodów”. Takie myślenie jest archaiczne i szkodliwe. System ochrony zdrowia potrzebuje dziś silnych położnych pracujących blisko kobiet, w społecznościach lokalnych, w profilaktyce, edukacji zdrowotnej i opiece okołoporodowej.
Proponowane zmiany są nie tylko błędne, ale również skrajnie niebezpieczne. W całej dyskusji całkowicie brakuje refleksji nad ich długofalowymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet. Tymczasem dane Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych pokazują jasno, że system już dziś mierzy się z kryzysem kadrowym i starzeniem się populacji położnych. Największą grupę zawodową położnych stanowią dziś osoby w wieku 51–60 lat. Ponad 23% położnych osiągnęło już wiek emerytalny, a średni wiek położnej w Polsce przekracza 51 lat. Prognozy pokazują również, że do 2030 roku aż 60% położnych będzie w wieku uprawniającym do świadczeń emerytalnych. https://nipip.pl/raporty/
W tej sytuacji osłabianie odrębności zawodu położnej oraz komplikowanie ścieżki dojścia do zawodu jest działaniem całkowicie niezrozumiałym i nieodpowiedzialnym. Zamiast zachęcać młode osoby do wyboru położnictwa, państwo wysyła sygnał, że zawód położnej przestaje być samodzielną profesją. To może doprowadzić do dramatycznego spadku liczby nowych położnych i realnego ograniczenia dostępu kobiet do opieki położniczej, szczególnie poza dużymi miastami.
Państwo powinno dziś robić wszystko, by wzmacniać zawód położnej. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia proponuje rozwiązania, które mogą sprawić, że za kilka lat kobietom po prostu zabraknie położnych. Proponowane rozwiązania mogą także prowadzić do dyskryminacji zawodowej położnych. Wydłużenie ścieżki dojścia do zawodu przy jednoczesnym ryzyku niższego statusu zawodowego i płacowego będzie zniechęcać młode osoby do wyboru położnictwa i pogłębi kryzys kadrowy.
Ministerstwo Zdrowia ignoruje światowe standardy i potrzeby kobiet
Projekt stoi w sprzeczności z kierunkiem wskazywanym przez międzynarodowe środowisko położnicze. W maju 2026 roku ponad 200 europejskich liderek położnictwa, edukatorek i organizacji społecznych zaapelowało do Komisji Europejskiej o wzmacnianie autonomii i standardów kształcenia położnych zgodnie z wytycznymi WHO i ICM. Tymczasem polski rząd proponuje rozwiązania idące w przeciwnym kierunku. Zamiast wzmacniać położnictwo, osłabia jego autonomię i rozmywa kompetencje zawodowe. To nie jest reforma, ale cofanie położnictwa o dekady.
To też kolejna sytuacja pokazująca, że zdrowie kobiet pozostaje dla Ministerstwa Zdrowia tematem drugoplanowym. Kobiety w Polsce wciąż nie mają zapewnionego równego dostępu do bezpiecznych porodów, nowoczesnej opieki okołoporodowej, bezpłatnej antykoncepcji czy legalnej aborcji. Nadal słyszymy historie kobiet pozostawionych bez pomocy, wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. Zamiast wzmacniać system opieki nad kobietami, państwo osłabia jeden z kluczowych zawodów, który ten system współtworzy.
To jest decyzja polityczna wymierzona w zdrowie kobiet!
Dość lekceważenia zdrowia kobiet! Ten rząd szedł do wyborów z obietnicą przywracania kobietom praw i budowania nowoczesnej opieki zdrowotnej. Tymczasem dziś proponuje rozwiązania, które osłabiają jeden z najważniejszych zawodów związanych ze zdrowiem kobiet.
Nie da się mówić o podmiotowości kobiet, jednocześnie odbierając autonomię położnym. Nie da się budować bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet poprzez degradację zawodu, który to bezpieczeństwo współtworzy każdego dnia.
Fundacja Rodzić po Ludzku apeluje o natychmiastowe wycofanie się z proponowanych zmian i pozostawienie odrębnej ścieżki kształcenia położnych.
Działania sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający nie ponoszą za nie odpowiedzialności.
Data publikacji: 19.05.2026

